• Lifestyle

    Osiedla zamknięte – getta czy enklawy bezpieczeństwa?

    Jeszcze 15 lat temu osiedla zamknięte kojarzyły się z luksusem, sukcesem i bogactwem. Choć przeświadczenie o prestiżu ogrodzonych wysokim płotem osiedli wybrzmiewa i dziś, to coraz częściej wskazywane są negatywne skutki odcinania się od miasta. Jest to temat, który fascynuje mnie od kilku lat, dlatego dołożę swoje trzy grosze. Zachęcam także do wypowiedzi w komentarzach. Osiedla zamknięte = bezpieczeństwo? Podstawowym argumentem na rzecz osiedli zamkniętych jest bezpieczeństwo. Dostęp do nich jest ograniczony, wymaga specjalnego kodu/klucza/karty, a nad spokojem mieszkańców czuwa także stróż oraz monitoring. Stwarza to w teorii idealną przestrzeń do niezmąconej zabawy dzieci, wypoczynku osób starszych, a przede wszystkim daje poczucie bezpieczeństwa. Sukces osiedli zamkniętych nie może dziwić, bowiem…

  • Lifestyle

    Czy Twoje miasto żyje?

    Moja dziewczyna Bonobo śmieje się ze mnie, że jestem typem pociekającym. Czym jest pociekanie? W gwarze tubylczej, konińskiej, jest to wyjście z domu bez konkretnego celu. Taki spacer, tyle że bez kobiety. Pociekanie w wielu przypadkach kończy się schlaniem ryja z kumplami w stylu dostosowanym do danego anturażu, jednak w moim przypadku – nie. Ja po prostu sobie łażę. Ten wstęp jest rzecz jasna zbędny, jednak pokieruje mym tokiem myślenia przez dalszy ciąg artykułu jak koniem z wędzidłem w pysku. Bo w pociekaniu jedna rzecz jest bardzo ważna – trzeba mieć gdzie pociec. Tu nie wystarczy polna droga albo kilka osiedlowych alejek wyłożonych smutną kostką brukową. Mi potrzeba wrażeń. Taki…