• Lifestyle

    Ciągle uczę się głupoty

    Jest niedziela, ale nie ma u mnie dziś czytania książki, oglądania mądrych filmów dokumentalnych ani innych niepraktycznych czynności, które robią ludzie nienawykli do uczciwej, ciężkiej pracy. Dziś zajmiemy się pielęgnowaniem głupoty, bo w życiu mężczyzny jest to bardzo ważna rzecz. Już tłumaczę dlaczego. Mądry już byłem. Mniej więcej w liceum, gdy wydawało mi się, że jak człowiek mocno się postara, to wyhoduje sobie trzecią nogę. Każdy z nas przez to przechodził. Również mój licealny kolega, o którym można było powiedzieć wszystko, ale na pewno nie to, ze ma godność i uczciwość człowieka. Kiedyś, pewny swojej przebiegłości, spytał nauczyciela angielskiego, jakimi danymi ma się podpisać na sprawdzianie. – Wszystkimi – usłyszał…

  • Lifestyle

    Jak mam odczarować niedzielę?

    Nienawidzę niedziel. Męczą mnie bardziej niż trening nóg i sprawiają, że nawet Choco Bonsy nie wchodzą. To najgorsza doba w tygodniu. Dwadzieścia cztery godziny totalnego zblazowania. Już tłumaczę dlaczego. Jest parno. Każda niedziela jest parna, duszna i nieznośnie cicha. Jeszcze wczoraj Twój sąsiad do późnego wieczora rżnął stare meble na opał, kierowcy tirów rozjeżdżali Ci przed blokiem asfalt oraz duszę, a Ty sam kosiłeś trawę. I to nie dlatego, że była zbyt długa. Mężczyźni koszą trawę wtedy, gdy pokłócą się z żoną. W niedzielę wszystko mija. Gwar ustaje i do uszu przebija się tylko rytmiczne dudnienie tłuczenia schabu. Ale to nie dźwięk (a raczej brak dźwięku) sprawia, że niedziela staje…