• Kuchnia

    W poszukiwaniu chleba idealnego

    Pan Krzysztof Krawczyk, którego szanuję równie mocno, jak unikam jego muzyki, śpiewał, że życie jest za krótkie, aby pić marne wino. To doskonałe spostrzeżenie. Ma tylko kilka wad. Po pierwsze, wszystkie wina są dobre. Po drugie, picie wina to niezbyt częsta i istotna rzecz w życiu ludzkim. Bo nie wiem jak Wy, ale ja częściej spożywam chleb. I z tym chlebem jest problem. Bo, dopóki mieszkałem w Krzeszowicach, dopóty jadłem chleb swój powszedni, znany od zarania mych dziejów, gdy mówiłem na niego pep. Ale częściej: „mama dejno kanapkę”. Takim byłem roszczeniowym, trzyletnim chamem. I gdy ja w tych Krzeszowicach pomieszkiwałem, czyniąc się człowiekiem z dnia na dzień o dzień starszym,…

  • Lifestyle

    Pamiętasz swój ostatni raz?

    Hopka znajdowała się w pobliskim lesie i krążyło na jej temat wiele mitów. Na skok decydowali się nieliczni. Zbudowano ją na końcu stromego zjazdu, a pomiędzy nią i zeskokiem był głęboki rów. Mówiono, że jeden rowerzysta do niego wpadł i się połamał. I umarł – każdy dodawał w myślach, choć to nieprawda. Ja do specjalnie odważnych nie należałem nigdy. Nie przepadam za bólem – nie zaprosił bym na wesele, pieniędzy bym nie pożyczył. W dzieciństwie zdecydowanie bardziej odpowiadała mi jazda od punktu do punktu wraz z kumplem. Spędzaliśmy na rowerach całe dnie. Wystarczyło rzucić punkt lokalizacyjny, np. pałac i po kilku minutach meldowaliśmy się u celu. Byliśmy królami dwóch kółek,…