• Trening

    5 powodów, dla których zrezygnowałem z domowej siłowni

    W zeszłym roku rozpocząłem projekt, który miałem zamiar prowadzić na blogu. Chciałem stworzyć małą domową siłownię, w której mógłbym wykonać szybkie treningi. Dojeżdżam do siłowni 12 kilometrów, a nie zawsze jest na to czas. Plan był prosty: wyremontować pomieszczenie w piwnicy, kupić sprzęt i naparzać treningi. Gdyby mój projekt był Jose Arcadio Moralesem, wylądowałby w tym samym miejscu co cały misterny plan. Początki wydały się nader obiecujące, bowiem wywaliłem cały zalegający w piwnicy od wieków szpej, wstawiłem nowe drzwi, nakupowałem potrzebnego sprzętu, a od Babci dostałem vintage’owy dywan. Dywan w tym projekcie był jednym z niewielu elementów, które nie zawiodły. Przechodząc do siłownianego sedna, kupiłem następujący sprzęt: ławeczkę do ćwiczeń,…

  • Cave

    Domowy pokój fitness #0: Zamysł

    Gdy słyszę o domowej siłowni, mam jasną wizję. Wyobrażam sobie odrobinę nazbyt wilgotną piwnicę i rurę kanalizacyjną fi110 w tle, przytroczoną uroczo do trójnika 67º. Widzę ławeczkę, sztangę i plakaty z Arnoldem Schwarzeneggerem. Na parapecie stoi fikus. W rogu wisi duży worek bokserski. Krążą legendy, że ktoś kiedyś z niego korzystał. Aby domowa siłownia mogła się ukonstytuować, konieczny jest szczególny zasób ćwiczeń, zgodny z niepisanym kodeksem każdej szanującej się kuźni im. Spejsona. Podział jest jasny: 50% ćwiczeń to klatka, 40% biceps (koniecznie na modlitewniku!) i 10% kaptury. Taki plan ma oczywiście swoje fizjologiczne uzasadnienie i uwzględnia dbałość o najważniejsze w ciele człowieka mięśnie. Jego szczególną zaletą jest minimalizacja utraty siły…