• Lifestyle

    Pochwal się swoją chorobą, czyli problem pana Czesława

    Jakiś czasem temu miałem przyjemność poznać Czesława Beera, osiemdziesięcioletniego jogina. Po warsztatach z jogi poszliśmy na raut, na którym porównywaliśmy jakość wyrobów nalewkowych. Pan Czesław w tym czasie wycinał na konsekwentnie nienastrojonej gitarze i raczył nas zakazanymi piosenkami. Bawiłem się jak nigdy. Jest jednak rzecz, która zapadła mi w pamięć jeszcze mocniej niż sowizdrzalskie teksty piosenek p. Czesława. Chodzi o jego podejście do chorób. Urzekł mnie mówiąc, że nie jest w stanie zamienić ze swoimi rówieśnikami ani słowa. – Oni non stop gadają o swoich chorobach! Gdy temat własnych dolegliwości się wyczerpie, gadają o chorobach bliskich – żalił się współbiesiadnikom pan Czesław. Przebij to Licytowanie na choroby to wręcz sport.…