• Kuchnia

    W poszukiwaniu chleba idealnego

    Pan Krzysztof Krawczyk, którego szanuję równie mocno, jak unikam jego muzyki, śpiewał, że życie jest za krótkie, aby pić marne wino. To doskonałe spostrzeżenie. Ma tylko kilka wad. Po pierwsze, wszystkie wina są dobre. Po drugie, picie wina to niezbyt częsta i istotna rzecz w życiu ludzkim. Bo nie wiem jak Wy, ale ja częściej spożywam chleb. I z tym chlebem jest problem. Bo, dopóki mieszkałem w Krzeszowicach, dopóty jadłem chleb swój powszedni, znany od zarania mych dziejów, gdy mówiłem na niego pep. Ale częściej: „mama dejno kanapkę”. Takim byłem roszczeniowym, trzyletnim chamem. I gdy ja w tych Krzeszowicach pomieszkiwałem, czyniąc się człowiekiem z dnia na dzień o dzień starszym,…

  • Kuchnia

    Placki, które uratują Ci weekend

    Sobota wieczór to wyjątkowy czas. Gdybym miał wybrać dzień i porę dnia, którą zapętliłbym na wieczność, byłaby to sobota. Wieczór konkretnie. Inne dni i pory mogłyby nie istnieć. No, może poza poniedziałkowym porankiem. W końcu nic nie napędza nas tak do interakcji i socjalizacji jak wspólne narzekanie. To zdanie jest tu tylko po to, by nie zacząć kolejnego akapitu identycznie. To zdanie zaś – by poinformować, że dopiero po nim zacznie się właściwy akapit. Sobota wieczór (tak, to nastąpiło), to jak podwójny plasterek szyneczki, jak herbata Lipton zaparzona tylko raz lub jak dwajścia deka miłości owinięte w papierek z serduszkiem. Bez względu na to, czy lubisz spędzać ten czas imprezując,…