• Lifestyle

    Podcasty to moje odkrycie roku

    Pierwszy raz o podcastach dowiedziałem się w 2007 roku. Przesłuchałem niespełna minutę, bo zacząłem przysypiać, a nie znoszę robić sobie drzemek w ciągu dnia. Powróciłem do nich kilka miesięcy temu i powiem zupełnie szczerze – jestem zachwycony. Próbowałem polubić podcasty kilkukrotnie. Za każdym razem spotykałem się z coraz większym gniotkiem, który był jak spotkanie dawno niewidzianego kolegi z podstawówki. Na pewno znacie to uczucie, gdy musicie wysłuchiwać historii życia, jakby w ciągu tych pięciu minut stania w kolejce do warzywniaka trzeba było nadrobić pięć lat braku kontaktu. Udajecie zaciekawionych, dopytujecie o kolor pierwszej kupki i potakujecie ze zrozumieniem, gdy typ wyjaśnia, że to chyba był bardziej heban niż sepia. Z…