• Lifestyle

    Coście zrobili z moimi wafelkami?!

    Nadajemy z ostatniej chwili. A właściwie to nadaję, bo siedzę tu sam i żuję gumę kulkę. Gdy pisałem pierwsze słowo nagłówka, guma była słodka jak stado różowych jednorożców. Gdy piszę to zdanie, ma już smak gumowców. Czyli wszystko w normie. Postanowiłem zrobić sobie podróż w przeszłość. Jestem człowiekiem wyjątkowo podatnym na melancholię, toteż co jakiś czas daję się ponieść tej brązowo-szaro-pstrokatej fali powrotu do lat 90-tych. Darzę je wyjątkową estymą, bo słowo „estyma” jest tak śmiesznie pretensjonalne i lekko żenujące, ale żenujące w ten sympatyczny sposób. Poziom Tomasz Hajto. I zupełnie nie tak bardzo żenujące jak słówko „ergo” lub zwrot „nabyć metodą kupna”, które zakrawają już o Tomasza Niecika. Co…

  • Lifestyle

    Rutyna powrotów do domu

    Mieszkam 328 km od domu rodzinnego. Właściwie to mieszkania. Właściwie to 329 km, bo zawsze wjeżdżam po drodze na hot doga, koniecznie z kabanosem i amerykańskim sosem. Jeśli nie ma kabanosa ani amerykańskiego sosu, to tupię nogą, mówię „o nie, nie, nie! Nieładnie!” i aplikuję miłemu panu sprzedawcy pistolet dystrybutora w dupę. Właściwie to mu serdecznie dziękuję i wychodzę. Skoro już trochę nakłamałem, czyli tchnąłem w ten tekst ducha menskości, przejdźmy do konkretów. Będzie to krótka piłka, rollo z mieszanym. Tematem przewodnim będą dziś powroty do domu. Jeden z nich mam akurat za sobą. Jeśli mieszkasz daleko od domu rodzinnego i wracasz do niego rzadko, powrót jest czymś więcej niż…