• Trening

    Nowy karnet, czyli co u mnie po roku siłowni

    Gdy wybierałem się rok temu na siłownię, w głowie miałem wiele myśli. Pamiętam, że panował okrutny gorąc, byłem głodny, męczyła mnie alergia a do tego z tyłu głowy ciągle ciążyła mi ta myśl, że większość osób porzuca karnet wstępu już po kilku tygodniach, buląc przez resztę okresu za nic. Od tego czasu wiele się u mnie zmieniło. Przede wszystkim się najadłem. Ale ja nie o tym. Zacznijmy od bloku styropianowego. Takiego, który powstaje z maleńkich białych kuleczek sprasowanych ze sobą pod dużym ciśnieniem. Tnie się go później na płyty służące do ocieplenia np. domu. Taki blok ważył ok. 20 kg i wiem to dlatego, że w firmie, w której pracowałem,…

  • Lifestyle

    Menskie sprawy #1: Marnowanie czasu

    Podobno nie da się być blogerem, jeśli choć raz w życiu nie napisze się tekstu na temat organizacji czasu, produktywności lub rozciągania doby. To blogowe must have, podobnie jak wpisy o braku weny, błędach popełnianych przez blogerów czy „pięciu typach ludzi”. Typowe zapchajdziury w formie wyliczanek, w których zgrabnie upchniemy każdą reklamę, nawet środka na przeczyszczenie („dzięki niemu nie muszę tracić czasu na trawienie i mogę zająć się tworzeniem ekologicznych wianków z botwiny!”). Czytam każdy taki artykuł. Dziś będzie inaczej, bo o marnowaniu czasu. Wiem, że pokusa zrobienia czegoś pożytecznego jest duża, ale przy odrobinie silnej woli można tę pokusę zwalczyć. Pielęgnując poświęcanie czasu na rzeczy zbyteczne i opierając się…